Chat with us, powered by LiveChat
Masz pytania? Dzwoń! +48 7337-74-253

Najczęstsze błędy podróżnika

Szykując się do podróży, szczególnie tych dalekich, zagranicznych ale i tych mniej egzotycznych, tylko na weekend, staramy się przygotować jak najlepiej. Spakować tone ciuchów na każdą pogodę, pięć ładowarek do telefonu w razie czego, ściągnąć tomiska przewodników po danym miejscu, śledzić od tygodni prognozę pogody na czas naszego pobytu… W ferworze przygotowań zapominamy jednak o najważniejszych rzeczach i narażamy się na późniejsze wpadki. Przedstawiamy Wam najczęstsze błędy podróżnika oraz sposoby jak im zapobiegać:

 

1. Dokumenty podróżnika

 

 

Pomijamy tutaj już sytuację, gdy w ogóle zapominasz zabrać ze sobą dowodu osobistego lub paszportu. Albo gdy zabierasz dowód swojego rodzeństwa… ;) Niezbędne jest również by sprawdzić datę ważności dokumentu, gdyż zazwyczaj przy wjeździe do obcego kraju powinien on być ważny jeszcze przynajmniej przez 3 do 6 miesięcy. W niektórych zaś krajach wymagana jest dodatkowo wiza a i ta może mieć kilka rodzajów (np. w Chinach dostaje się wizy na liczbę wjazdów do Chin) więc warto wcześniej się rozeznać, która dokładnie jest nam potrzebna i spełnia nasze potrzeby. Obecnie można znaleźć wiele serwisów internetowych, które pomagają w sprawach wiz i potrzebnych dokumentów. My zawsze odnosimy się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz do portalu VisaHQ. Nawet jak mamy idealnie przygotowany zestaw dokumentów może się niestety zdarzyć, że nam zaginą albo zostaną skradzione. Na taka sytuację najlepiej przygotować się zabierając ze sobą kserokopie dokumentów (można zrobić i zdjęcie telefonem po prostu) jak i zestaw zdjęć do dowodu, które będziemy mogli wykorzystać przy wyrabianiu dokumentów tymczasowych.

blog_dokumenty

2. Zdrowie przede wszystkim

Odpowiednio przygotowany paszport to nie wszystko. warto pomyśleć również o swoim zdrowiu. Pierwszym krokiem ku temu jest rozeznanie się, czy są jakieś obowiązkowe szczepienia przed wjazdem do danego kraju i jakie środki są zalecane. Tutaj znowu z pomocą przychodzą nam Internety dostarczając wszelkich niezbędnych informacji, jak np. portal Szczepienia dla Podróżujących. Kolejnym krokiem zaś jest wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia podróżnego. Większości wydaje się, że jest ono zupełnie nie potrzebne bo przecież „tyle razy wyjeżdżałem i nigdy mi nic nie było”. Nic jednak bardziej mylnego! Ubezpieczenie jest potrzebne w przypadku sytuacji awaryjnych! Wiadomo, że jak się przeziębimy to i bez ubezpieczenia damy sobie sobie radę. Jeśli jednak (odpukać) stanie nam się coś poważniejszego, ubezpieczenie zdecydowanie ułatwi nam życie jak i zmniejszy koszty leczenia. Przydaje się ono również w kwestii zagubionego/skradzionego bagażu. Więcej o ubezpieczeniach możecie przeczytać w naszym wcześniejszym wpisie.

3. Take my money

Jak wiemy hajs się musi zgadzać, a żeby tak było warto zawczasu pomyśleć o  przygotowaniu funduszy na wyjazd. Wiedząc jaka waluta obowiązuje w danym kraju pora zastanowić się nad wymianą gotówki. Część ludzi preferuje wymienić wszystko w Polsce i podróżować później z plikiem gotówki. O ile rzeczywiście kurs wymiany w rodzimym kraju może być lepszy niż w turystycznej miejscowości (a na miejscu naprawdę nie warto tracić cennego czasu na szukanie tego jednego kantora, w którym słyszeliście że jest wyśsmienity kurs i zaoszczędzicie całe 5 groszy na jednym euro), trzeba zastanowić się na ile warto ryzykować utratę dużej gotówki w czasie wakacyjnych szaleństw. Dla bezpieczeństwa polecamy jak największe zróżnicowanie zabieranych środków pieniężnych. Wymieńcie przed podróżą część gotówki by mieć od razu na pierwsze wydatki (jak taksówka z lotniska, obiad na mieście po przyjeździe, zakupy jedzeniowe na targu) i zabierzcie ze sobą karty debetowe oraz kredytowe jeśli takowe posiadacie. W większości supermarketów, sklepów z pamiątkami i restauracji w turystycznych miejscowościach można płacić kartą, co zdecydowanie zmniejsza ilość potrzebnej gotówki. Do tego jeśli potrzebować będziecie więcej pieniędzy na drobne wydatki na mieście zawsze możecie wyciągnąć odpowiednią sumę z bankomatu. Warto jednak wcześniej rozeznać się w warunkach korzystania z kart zagranicą, obowiązujących w Waszym banku. Często ma on umowę z jakimś zagranicznym bankiem, dzięki czemu wypłaty z konkretnych bankomatów są darmowe. Często jednak również pobiera sobie wysoką prowizję od transakcji zagranicznych, która podana jest bardzo małym druczkiem. Kolejnym utrudnieniem może być to, iż w danym kraju przyjmowane są tylko określone karty płatnicze (American Express, Visa, MasterCard). Jeśli nie posiadamy danej karty i nie planujemy sobie specjalnie wyrabiać trzeba jednak zaopatrzyć się w większy zapas gotówki. Jeśli chcecie zaś uniknąć sytuacji, w której nagle jesteście odcięci od środków pieniężnych, gdyż pomocny bank zauważył nietypowe transakcje na Waszym koncie – uprzedźcie go wcześniej o planowanych destynacjach Waszej podróży.

Jak już macie przygotowane gotówkę i karty kolejną ważną rzeczą jest by nie trzymać wszystkich swoich środków w jednym miejscu. Nie jest trudno zostać okradzionym w obcym miejscu bądź zgubić bagaż w trakcie podróży – ważne jednak by nie stracić wtedy wszystkich swoich środków do życia. Powkładajcie więc drobne sumy pieniędzy w różne kieszonki i w miarę możliwości najcenniejsze rzeczy noście zawsze przy sobie, w miejscu trudno dostępnym, np. na zawieszonej na szyi saszetce, którą schowacie pod ubraniem.

4. To call or not to call

call-box-phone-box-phones-public

Kolejną sprawą, przy której często uciekają nam pieniądze jest telefon komórkowy, a dokładniej rachunek za niego już po wyjeździe ;) Zacznijmy od tego, iż warto przed wyjazdem uruchomić w ogóle roaming – nawet jeśli planujesz nie korzystać z telefonu ze względu na koszty, dobrze by w ogóle działał w razie sytuacji awaryjnych. W tym samym czasie dobrze jest wyłączyć u siebie w telefonie roaming danych by nie naliczały nam się przez cały czas opłaty, i włączać go jedynie na chwilę gdy chcemy coś sprawdzić w Internecie. Następnie warto zapoznać się z cennikiem u naszego operatora. Wiadomo, że im dalsze podróże tym wyższe koszty połączeń, ale warto znać ich dokładne stawki by móc się później liczyć ze skalą wydatków na telefon. Co więcej wielu operatorów oferuje wykupienie specjalnych pakietów smsów, minut połączeń wychodzących czy GB roamingu danych, na czas podróży. Bardzo często dobrym rozwiązaniem jest po prostu zakupienie na miejscu lokalnej karty sim, która pozwoli Wam zaoszczędzić nie tylko na komunikacji z miejscowymi znajomymi ale często i przy połączeniach do kraju. Do tego potrzebny jest jednak wcześniejsze rozeznanie, gdyż nie we wszystkich krajach można łatwo wyrobić sobie kartę – czasem potrzebny jest lokalny dowód albo miejsce zamieszkania, tylko w niewielu punktach są wydawane karty itp.

5. Szafa na kółkach

Jednym z najczęściej spotykanych błędów jest pakowanie zbyt dużego bagażu ze sobą. Pomijamy już sytuacje gdy nadbagaż wiąże się z dodatkowymi opłatami u przewoźnika. Jest on przede wszystkim nie praktyczny i ciężki! W zwyczaju mamy ubezpieczać się na wszystkie sytuacje: buty na obcasie? Jak najbardziej przecież może pójdziemy do klubu jednej nocy… Cztery pary jeansów? A jak jedna się pobrudzi, druga podrze to co wtedy… Podręczna lodówka turystyczna? Niezbędny element studenckich wyjazdów, przecież każdy lubi zimne piwo… NIE! Po prostu NIE :) Te rzeczy w większości naprawdę Wam się nie przydadzą a nawet jeśli to nie są warte wożenia przez pół świata, gdyż na miejscu można je czymś zastąpić albo po prostu zakupić. O ile nie udajecie się do totalnej dziczy, gdzie w zasięgu całodniowego marszu nie napotkacie żadnego człowieka, to wystarczy jak zabierzecie ze sobą najbardziej niezbędne rzeczy.

Zastanawiając się co zabrać na wyjazd wyeliminujcie wszystkie rzeczy, które  Zapoznajcie się wcześniej z pogodą w danym miejscu żeby uniknąć pakowania ubrań zupełnie nieadekwatnych do warunków atmosferycznych. Co więcej, na miejscu zazwyczaj można sobie spokojnie wyprać zabrane ubrania (o dziwo! :P ) by uniknąć pakowania nowego zestawu na każdy dzień wakacji. Jeśli podróżujecie ze znajomymi to nie ma najmniejszego sensu powielanie tego samego bagażu i można się podzielić kto co zabiera – Wy spakujecie przewodniki a znajomi wezmą jakiś umilacz czasu na miejsce w postaci planszówki, wy spakujecie kremy z filtrem, a znajomi wezmą materac na plaże…

 

6. Nadgorliwość podróżnika

By uniknąć sytuacji, gdy dojeżdżamy na miejsce późnym wieczorem i nie ma możliwości znaleźć nigdzie miejsca poza totalnie niewartym swojej wygórowanej ceny hotelem na uboczu miasta,  warto wcześniej zadbać o rezerwacje noclegu w wybranym hotelu czy biletów na transport z jednej destynacji Waszej podróży do drugiej. Powiecie, że lepiej już na miejscu przejść się po mieście i wypatrzeć odpowiednie lokum… O ile np. w przypadku Chorwacji jest to prawdą, gdyż różnych prywatnych kwater do wynajęcia na wybrzeżu jest od groma, tak przy wypadach do europejskich stolic może się to skończyć wydaniem wszystkich pieniędzy pierwszej nocy.

RONyPwknRQOO3ag4xf3R_Kinsey

We wszystkim jednak trzeba znać umiar. Najgorszym co można zrobić to zaplanować z góry każdą godzinę swojego wyjazdu a następnie spinać się by zmieścić się w harmonogramie. Nie jesteśmy w stanie z góry przewidzieć, które miejsce, która atrakcja nas bardziej zaciekawi i warto będzie poświęcić na nie nawet cały dzień. Wielką szkodą byłoby zaś rezygnować z takiej okazji, gdyż „nie było tego w planach”. O ile dobrze jest zapoznać się wcześniej z różnymi przewodnikami po naszej destynacji, poszukać informacji na blogach podróżniczych itp. koniec końców najważniejsze jest by podążać własną drogą. Zejść z utartego szlaku turystów i zatopić się w atmosferze odwiedzanego miejsca. Macie ochotę spędzić cały dzień w małej kawiarence czytając książkę i obserwując miejscowych? Zróbcie to!  Chcecie w pełni skorzystać z pogody i zamiast po muzeach przejść się po wszystkich lokalnych parkach? Na co czekacie! Zamiast oglądać top 5 turystycznych atrakcji danego miejsca wolicie spędzić czas na niepozornych przedmieściach? W drogę! To Wy jesteście kaptanem swoich podróży i tylko od Was zależy jak je spędzicie. W ciągu kilku dni nie da się niestety zobaczyć wszystkiego więc nawet nie próbujcie. Zastanówcie się co jest dla Was niezbędnym punktem podróży a dalej dajcie ponieść się biegowi wydarzeń.

Mając na uwadze sześć powyższych rzeczy w dużej mierze zminimalizujecie szansę na wpadkę na wyjeździe i będziecie mogli bezstresowo cieszyć się studenckimi wakacjami. W końcu kiedy jak nie w lato jest czas na beztroski odpoczynek… :) Macie własne propozycje na uniknięcie przykrych błędów w podróży?

 

Share this post
  , , , , , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *