Chat with us, powered by LiveChat
Masz pytania? Dzwoń! +48 7337-74-253

Na czym polega Erasmus?

Czy myślałeś kiedyś o studiach za granicą? O poznaniu bliżej kultury innego państwa? O spędzeniu niesamowitej przygody poza granicami Polski? Marzy Ci się by studenckie wakacje trwały cały rok? W trakcie zaledwie trzech miesięcy wakacji niestety rzadko jest okazja w pełni zaznajomić się z obcym krajem i wczuć się w panującą w nim atmosferę. Jeśli interesuje Cię poznawanie nowych miejsc od podszewki i zdobywanie znajomych na całym świecie to Erasmus jest dla Ciebie!

Czym w skrócie jest Erasmus?

Obstawiamy, że będąc na studiach słyszeliście już tę nazwę, jeśli zaś Was ominęło to już spieszymy z tłumaczeniem. Erasmus (od niedawna oficjalnie – Erasmus+) jest to międzynarodowy program wymiany studenckiej. Obejmuje on 28 krajów należących do Unii Europejskiej jak również państwa kandydujące do dołączenia do UE (np. Turcję). W ramach tego programu studenci mają możliwość uczyć się na zagranicznej uczelni przez jeden lub dwa semestry jak również mogą pojechać na trzy miesiące praktyk. Z programu obecnie korzysta 2 mln studentów (w tym około 15 tysięcy Polaków) oraz około 400 polskich uczelni (więc na 99% Twoją uczelnię również).

Jak Erasmus działa w praktyce?

Jeżeli myślicie troszkę poważniej o wyjechaniu na Erasmusa, pierwsze co powinniście zrobić to sprawdzić z jakimi zagranicznymi uczelniami Wasza ma podpisaną umowę. Najczęściej lista taka zawiera kilkanaście krajów z całkiem sporą liczbą uniwersytetów w różnych miastach. Następnie po prostu pomyślcie, gdzie chcielibyście przeżyć swoją przygodę. Słoneczna Barcelona? Klimatyczny Zagrzeb? A może zimowa Estonia? Jest całe multum możliwości więc swoje kryterium uczelni można dobrać sobie wedle własnego uznania. Kiedy już stworzycie sobie swój własny „ranking”, powinniście sprawdzić czy poszczególne uczelnie oferują taki sam lub podobny program studiów jaki realizujesz na swojej. Jest to kluczowa sprawa, ponieważ za granicą będziecie studiować przedmioty, których normalnie uczylibyście się w Polsce więc uczelnia udzieli pozwolenie na wyjazd tylko w przypadku, gdy przedmioty będą się względnie pokrywać. Podczas sprawdzania tych rzeczy warto spojrzeć w jakim języku prowadzone są zajęcia. Niektóre kraje (np. Hiszpania) charakteryzują się tym, że tylko nieliczne kursy prowadzone są w języku angielskim. Kiedy zaplanujesz już sobie wszystko w swojej głowie czas przystąpić do oficjalnej rekrutacji prowadzonej przez Waszą uczelnię.

Papiery, dokumenty, wnioski – końca nie widać!

Rekrutacja jest zdecydowanie najbardziej dokuczliwym okresem. Trwa ona około trzech miesięcy i zaczyna się od stworzenia listy trzech najbardziej pożądanych uczelni. Następnie przeprowadzany jest okres zakwalifikowania studentów do poszczególnych krajów. Jako, że każda uczelnia ma ograniczoną liczbę miejsc (zazwyczaj 2, 3 lub 4), przeprowadzany jest ranking, który obejmuje średnią z ostatnich dwóch semestrów, punkty za działalność w organizacji ESN (Erasmus Students Network) oraz czasem punkty za certyfikaty językowe. Na podstawie rankingu student zostaje przydzielony do pierwszej, drugiej lub trzeciej uprzednio wybranej uczelni zagranicznej. Gdy już wiemy gdzie jedziemy zaczyna się lekki horror a mianowicie składanie dokumentów do Centrum Współpracy Międzynarodowej. Papierów jest bardzo dużo, każdy trzeba wypełnić lub też stworzyć samemu, zdobyć podpisy od koordynatora Erasmusa, dziekana, prodziekana oraz uczelni zagranicznej. Jest to dosyć uciążliwe i często nie wiadomo po co właściwie podpisujemy dany dokument. Jednak mimo wszystko każdy daje sobie z tym radę i nadchodzi ten piękny moment otrzymania listu potwierdzającego dostanie się na Erasmusa.

Zaczynamy przygodę!

Od tego momentu zaczynają się już tylko przyjemne rzeczy. Trzeba pomyśleć co spakować do walizki, wymienić stypendium uczelniane (które otrzymuję się w EURO – od 300 do 500 miesięcznie w zależności od kraju, do którego się jedzie) na lokalną walutę, zrobić kilka (a czasem kilka więcej ;) ) pożegnalnych imprez ze znajomymi i rodziną i… w drogę!

Jak to wygląda w praktyce?

Przytoczymy tutaj wrażenia jednego z naszych pilotów, który ostatnie 3 miesiące spędził w Zagrzebiu na studiach. Swoje przeżycia konfrontował z innymi przyjezdnymi ludźmi oraz znajomymi, którzy zdecydowali się na wyjazd do innych krajów. Z ich wspólnych rozmów wyłania się obraz, w którym Erasmus cechują:

  • LUDZIE: Na każdym kroku poznaje się tu nowych, otwartych i świetnych ludzi. Z niektórymi spędzimy tylko chwilę na krótkiej rozmowie przy barze, z innymi spędzimy lwią część czasu. Każdy ma tutaj do zaoferowania coś ciekawego. Można dowiedzieć się wielu niesamowitych rzeczy i usłyszeć interesujące historie, poznać kulturę innych narodowości jak również spotkać innych studentów z rodzimego kraju. Znajomości takie owocują często długą, międzynarodową przyjaźnią.
  • MIEJSCA: Wiele osób aktywnie spędza wymianę i większość wolnego czasu poświęca na zwiedzanie swojego miejsca pobytu jak i bliższych lub dalszych okolic. Jest to ogromna możliwość do poznania pewnej części świata, której nigdy się nie widziało. Zawsze znajduję się grupka chętnych osób do zwiedzania i każda propozycja wyjścia/wyjazdu spotyka się z zainteresowaniem innych.
  • NAUKA: W powszechnej opinii można usłyszeć, iż Erasmus to tak naprawdę wakacje nie mające zbyt wiele wspólnego z nauką. To jest rzecz, z którą zgodzić się nie mogę. Oczywiście wiele zależy od kierunku studiów i danej uczelni, jednak każdy mój znajomy będący na wymianie podkreśla to, że uczyć się musi (mniej lub więcej). A uczyć się trzeba ponieważ w przypadku niezaliczenia zbyt dużej liczby przedmiotów trzeba oddać swoje stypendium a tego nikt nie chciałby doświadczyć. Osobiście studiuję informatykę na Politechnice Warszawskiej i muszę powiedzieć, że tutaj w Zagrzebiu nauki mam zdecydowanie więcej a zakres materiału wydaję się większy i trudniejszy. Znaczenie ma również to, iż studiuje się w innym języku co oczywiście jest bardzo ciekawe ale czasem może sprawić odrobinę dodatkowych trudności.
  • IMPREZY: Oczywiście nierozłączną częścią Erasmusa są imprezy. Jest to świetna okazja do organizacji licznych domówek, beforów i wyjść do klubów. Chętnych do wspólnej zabawy nie brakuje. O jakość i ilość imprez dba lokalny ESN, który średnio raz na tydzień oferuje wszystkim Erasmusom wspólne „party”. Najfajniejsze jest to, że imprezy są międzynarodowe co sprawia, że w pewien sposób różnią się od naszych polskich baletów. Zagraniczni studenci to często pozytywnie zakręceni ludzie, którzy wpadają na szalone pomysły, które później zostawiają niezapomniane wspomnienia.
  • ŻYCIE W INNYM KRAJU: Pobyt pięciu lub dziesięciu miesięcy w innym kraju sam w sobie jest czymś niezwykłym. Normalne czynności takie jak pójście do sklepu, na pocztę czy załatwienie sobie biletu miesięcznego stają się czymś ciekawym co pozwala wczuć się w miasto i kraj. Można poczuć jak żyją tu lokalni mieszkańcy, często natrafia się okazja do rozmowy z nimi. Można również poznać wiele ciekawych zwyczajów i niesamowitych rzeczy. Na przykład w Chorwacji studenci mają niesamowite zniżki na jedzenie. Za pełen obiad (zupa, drugie danie, sałatka i sok) płaci się około 3 złotych. Robi wrażenie ;)

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się czy warto pojechać na Erasmusa odpowiedź brzmi – zdecydowanie TAK! Jest to niesamowita możliwość aby zrobić w życiu coś czego się nigdy nie zapomni i z czego będzie się dumnym w przyszłości. Wspaniali ludzie, niesamowite miejsca do zobaczenia, możliwość nauki rzeczy, których ciężko nauczyć się w Polsce, szalone imprezy i klimat życia za granicą tworzą razem niesamowitą atmosferę wymiany studenckiej. Jak to mówi mój współlokator – „Na Erasmusie nic nie jest słabe”.

Share this post
  , , , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *