Chat with us, powered by LiveChat
Masz pytania? Dzwoń! +48 7337-74-253

Hiszpańskie alkohole – czyli co pić w Hiszpanii

Podczas podróży do Hiszpanii warto skosztować trunków, charakterystycznych dla tego niezwykłego kraju. I nie chodzi tylko o wina, które wszyscy doskonale znają, ale i inne napoje alkoholowe, takie jak sangria, piwo, koniaki i cydr, wyrabiany na północy kraju. W trakcie naszych studenckich wyjazdów będziecie mieć mnóstwo okazji by spróbować hiszpańskie alkohole oraz sprawdzić, który najbardziej przypada Wam do gusty. Moc wrażeń gwarantowana!

Hiszpańskie piwo

Na sam początek zaczniemy od alkoholu o najmniejszej ilości %. Hiszpańskie piwa nie są zbyt wysublimowane w smaku, ale to co jest bardzo fajną możliwością to  zamówienia ich wymieszanych pół na pół z Fantą cytrynową lub wodą gazowaną. Powstaje z tego orzeźwiający napój, który w ciepłe dni cieszy się powodzeniem wśród Hiszpanów i wpada w gusta wielu turystów. Jest to idealne uzupełnienie gorącego dnia na plaży wybrzeża Costa Brava.  Dodatkową ciekawostką jest fakt, że piwo w Hiszpanii istnieje w kilku rozmiarach, nie tylko „duże” i „małe”, jak ma to  miejsce w Polsce. Tutaj można zamówić piwo na każdy humor – od małej filiżanki „musztardówki” przez kielichy po litrowe kufle.

Jeśli mielibyśmy pokusić się o przedstawienie najpopularniejszych piw w Hiszpanii, prawdopodobnie należało by wymienić San Miguel, Estrella, Estrella Damn, Mahou, Cruz Campo, Victoria, Voll Damm oraz Xibeca.

Hiszpańskie wina

Hiszpania ma największy na świecie areał winnic. Ich wina cieszą się bardzo dużą popularnością na świecie i odwiedzając Hiszpanię grzechem jestem niespróbować przynajmniej kilku z nich.

Co zaskakujące, nie znajdziecie tutaj podziału na wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie itp. – wino rozpoznaje  i rozróżnia się właśnie po rodzaju winogron i po okresie leżakowania w beczce. Wino czerwone po hiszpańsku to vino tinto i jest ono bardziej popularne, białe zaś to vino blanco, a różowe – vino rosado. Każdy z regionów Hiszpanii hoduje swoje własne, wyjątkowe gatunki winorośli. Mnogość opcji oczywiście sprawia, że nie łatwo się znudzić i każdy znajdzie coś dla siebie. Z drugiej jednak strony dla osób nieobeznanych w temacie jest sporym utrudnieniem przy wyborze butelki. Na szczęście są one stosunkowo niedrogie – za 3-4 euro można mieć już coś naprawdę godnego uwagi a kieliszek wina w barze kosztuje pomiędzy 1,30 a 3 euro (i te wina za 3 euro za lampkę to już są z tych lepszych).

Najpopularniejsi producenci win to Ribera del Duero, Rueda, Rioja, Navarra i Penedes. W barze i restauracji natomiast często spotkacie się z określeniem vino de la casa (wino stołowe) – znaczy to, że podane wino będzie najtańsze z dostępnych, co jednocześnie wcale nie jest równoznaczne z najgorszą jakością i zdecydowanie wystarcza by zaspokoić mniej wysublimowane gusta amatorów wina.

Warto wspomnieć o Tinto de verano oraz Calimocho. Tinto de verano to nic innego jak czerwone wino (nie za dobrej jakości) pomieszane w takiej samej proporcji z wodą gazowaną albo napojem typu Fanta o smaku cytrynowym. Dodaje się dużo lodu i tinto de verano gotowe! Jak mówi sama nazwa (verano oznacza lato), jest to napój na gorące dni. Można dodać także plasterek cytryny. Natomiast calimocho to mieszanka wina i coca-coli. Wino oczywiście z okolic najniższej półki, proporcje ponoć 1:1. Dosyć ciekawe połączenie, na pewno warte spróbowania podczas wieczornych imprez na plaży! Napój ten jest charakterystyczny głównie dla młodych ludzi, którzy urządzają sobie botellony – czyli spotkanie znajomych i nieznajomych połączone z piciem alkoholu pod chmurką – czyli stworzony dla nas :D!

Hiszpańska Cava

Cava to nic innego jak musujące wino, czyli hiszpański szampan. Trunek ten jest wyśmienity w smaku i ku uciesze nas wszystkich w bardzo przystępnej cenie (2-4 euro). W 95% wytwarzane jest przez Katalończyków a do najpopularniejszych producentów zaliczymy Codomiu i Freixene. Metoda, którą tworzona jest Cava zwana jest szampańską, określana jest również mianem „tradycyjnej”, polega na drugiej fermentacji wina. Odbywa się ona nie w kadziach lub beczkach lecz bezpośrednio w butelce pochylonej szyjką lekko ku dołowi. Wino pod wpływem długotrwałego działania drożdży wytwarza wówczas samoistnie charakterystyczne bąbelki. Jest to jak widać metoda dużo bardziej wyrafinowana niż zwyczajne „nabijanie” dwutlenkiem węgla mające zastosowanie w przypadku produkcji klasycznych win musujących.

Istnieje 6 rodzajów Cav w zależności od ilości zawartego w niej cukru:

  1. Brut Nature (bez cukru, czyli cava najbardziej wytrawna)
  2. Extra Brut (wytrawna, do 6 gram cukru na litr)
  3. Brut (do 15 gram cukru)
  4. Seco (od 17-35 gram cukru)
  5. Semiseco (od 35-50 gram cukru, Cava półsłodka)
  6. Dulce (ponad 50 gram cukru, Cava słodka)

Jeśli zaś chodzi o dojrzewanie Cavy (crianza), to wyróżniamy:

  • Joven (młoda) od 9 do 15 miesięcy
  • Reserva od 15 do 30 miesięcy
  • Gran reserva wino leżakowane ponad 30 miesięcy.

Jako ciekawostkę dodamy, iż Cava typu Gran reserva może być tak nazwana tylko, jeśli pozwoli na to specjalna rada katalońska do spraw Cavy, po uprzedniej jej degustacji i analizie.

Na naszych wyjazdach wrześniowych do Hiszpanii tego oraz innych przepysznych trunków będziecie mogli spróbować w Winiarni Codorniu. Idealna okazja na kulturalne upicie się dobrym alkoholem a przy okazji poznanie od podszewki historii jego wytwarzania.

Hiszpańska sangria

Czas na coś, czego w Polsce nie ma ale o czym co raz częściej się słyszy – sangrii. Zgodnie z normamiUnii Europejskiej, sangría może być produkowana jedynie w Hiszpanii i Portugalii. Mało kto zdaje sobie sprawę, że słowo sangría oznacza po hiszpańsku krwawienie – no fakt, kolor podobny, aczkolwiek nazwa dosyć dramatyczna jak no coś co ma towarzyszyć dobrej zabawie. Nie zrażajcie się jednak – nie znany nam na świecie jeszcze człowiek, który by spróbował i nie zakochał się od pierwszego łyku ;)

Jej podstawowe składniki to czerwone wino i owoce (głównie cytrusowe, ale nie tylko: brzoskwinie, gruszki również), można dodać także soku owocowego, cukru, no i oczywiście dużo lodu. Dodaje się także do niej różnych innych alkoholi, na przykład rumu (białego), brandy lub likieru. Na powyższym filmiku znajdziecie krótką instrukcję jak samemu w łatwy sposób przygotować sobie taki orzeźwiający (i przede wszystkim pyszny!) napój w domu.

Uwaga: sangría może okazać się całkiem niezłym ciosem dla portfela, szczególnie w turystycznych miejscach. Nie dziwcie się, ale w turystycznych miejscach (szczególnie na Rambli w Barcelonie) jej cena plasuje się w okolicach 12 euro za 0,5-0,6 l dzbanek. w porównaniu z 1-2 euro za szklankę piwa – to jednak różnica.

Hiszpański cydr (sidra)

Ważna informacja na sam początek: cydr to nie piwo, a sfermentowany sok z jabłek – tak niektórzy z nas też byli w szoku ;) Na dodatek należy go nalewać w specjalny sposób, nawet jeśli oznaczać ma to wylanie się części napoju. Chodzi o to, żeby sidra uderzyła o ściankę szklanki, nabywa wtedy lepszych właściwości smakowych. Warto też dodać, że w Hiszpanii pije się głównie cydr naturalny, czyli niegazowany, lekko musujący, a nie gazowany. Dlatego też jest możliwe jego nalanie do szklanki z takiej wysokości bez problemu. Sidra produkuje się w większości w Asturias i w Kraju Basków. Dopiając szklankę tego trunku należy zostawić na dnie butelki trochę cydru, z racji tego, że jest on naturalnie mętny.

Kultura picia w Hiszpanii

Hiszpańskie alkohole pije się bardzo często. Towarzyszą każdemu posiłkowi jak i luźnym spotkaniom ze znajomymi. Hiszpanie piją dużo alkoholu, ale jednocześnie wyznają jedną z naszych ulubionych zasad, czyli UMIAR – nigdy nie dopuszczają do stanu upojenia alkoholowego, podczas którego tracą rozum. Jako ogólne podsumowanie hiszpańskiego stosunku do alkoholu należałoby chyba powiedzieć: przy każdej okazji, ale kulturalnie. Bo alkohol jest dla Hiszpanów nieodłącznym partnerem jedzenia i rozmowy, trudno się więc dziwić, że poziom jego spożycia jest tu najwyższych w Europie.

Wyposażeni w taka wiedzę możecie śmiało wyruszać na podbój słonecznej Espanii na jednym ze studenckich wyjazdów. Niech hiszpańskie alkohole zawrócą Wam w głowie, ale z umiarem – w typowy dla Hiszpanów sposób ;)

Share this post



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *